Bioflawonoidy - ABC zdrowia
Niezależny serwis informacyjny
Witaminy kontra witaminy
Owoce i warzywaOd pewnego czasu zamierzałem napisać krótki artykuł na temat wszelkich sztucznych suplementów witaminowych dostępnych nie tyle w aptekach co coraz szerzej sklepach, poczcie czy stacji benzynowej. 99% społeczeństwa (Polacy to ścisła światowa czołówka) bardzo chętnie kupuje wiele wspomniane preparaty łykając je z wielkim przekonaniem o ich tylko i wyłącznie pozytywnym działaniu na organizm człowieka. Sama idea samej podarzy witamin, bioflawonoidów czy minerałów jest bardzo dobra. To prawda wiele witamin organizm ludzki nie jest w stanie wyprodukować sam – w związku z powyższym trzeba mu ich dostarczyć. Antyoksydanty to natomiast ochrona przed reaktywnymi formami tlenu. Tylko że witamina (a bardziej jej źródło) witaminie nie równa. Pytanie jest więc takie – czy witaminy w postaci tabletek są skutecznym antidotum na brak zdolności syntezy chociażby witaminy C? .
Ostatnie badania nie tyle potwierdzają, co udowadniają negatywny wpływ syntetycznych witamin. Zacznijmy może od samej formy preparatu. Z tabletkami jest tak, że co by nie zawierały z reguły ich maksymalna wchłanialność jest na poziomie 5-15% (bliżej 5), gdzie częste zażywanie danego preparatu wywołuje lekooporność a wchłanialność spada wręcz do 0% .

Witaminy, które to wielu zażywa „garściami” nie są tak naprawdę tym, czego byśmy oczekiwali. Syntetyczny środek nazywany witaminą jest często dla naszego organizmu wręcz obcym patogenem, wchłaniają się do organizmu z wielką trudnością, z czego dla wielu osób nie dają nic. Dodatkowo, co gorsze przechodzą w naszym organizmie z wyprodukowanej w fabryce formy organicznej w nieorganiczną – krystaliczną, a w takiej postaci nasze witaminki nie są już całkowicie przyswajane.

Witaminy muszą posiadać składnik białkowy – ma to miejsce w przypadku naturalnego ich źródła, czyli codziennego pożywienia: owoce, warzywa, itp. – co nie jest możliwe w syntezie mechanicznej. Dodatkowo wiele witamin jest najlepiej przyswajalna w obecności innych związków zawartych w roślinach. Na przykład witamina C działa wyśmienicie w obecności bioflawonoidów.

Dziś próbuje stosować się różne techniki ich produkcji, – ale zawsze będzie to syntetyczna cząsteczka. Czy to oznacza, że witaminy syntetyczne nie lokują się w naszym ciele? Oczywiście że tak :), lokują się obciążając wątrobę i nerki oraz naruszając niezbędny bilans w organizmie. Wprowadza to chaos we wcześniej uporządkowanych strukturach. Można przyjąć, że przyjmowanie witamin syntetycznych jest więc wręcz szkodliwe!

Od kiedy zaczęto zastanawiać się nad tym, czy syntetyczne suplementy mogą szkodzić ?

Przełom w tej dziedzinie nastąpił stosunkowo niedawno, tj. w 1994 roku, kiedy to Amerykański Instytut Badań nad Rakiem zakończył badanie znane w świecie medycyny pod nazwą ATBK.

Badanie to polegało  na podaniu grupie mężczyzn po 49 roku życia sztucznego beta-karotenu, innym- sztucznej witaminy E, zaś pozostałym nie podano nic. Pierwsza grupa to grupa palaczy, u których spodziewano się w wyniku podania syntetycznych antyoksydantów zmniejszenia ilości różnych chorób, w tym nowotworów. Wynik tego doświadczenia był zaskakujący. Wśród grupy palaczy zachorowalność na raka płuc wzrosła o 18 %, zaś w grupie, której podano sztuczną witaminę E rzadziej zdarzały się nowotwory prostaty, jelita grubego i zawały serca, ale za to częściej występował rak pęcherza moczowego oraz inne nowotwory. W grupie, której podano sztuczny beta-karoten śmiertelność wzrosła o 8 %.


Następne badanie zakończono 2 lata później. Nosiło ono w skrócie nazwę CARET ( od nazwy beta-karotenu: Retinol). Badanie przeprowadzono na grupie 18 300 osób!, które palą, paliły lub pracują przy azbeście. Osoby te podzielono na grupę, której podano beta-karoten i witaminę E oraz na grupę, której podano tzw. placebo. Badania miały trwać 6 lat ( do 1998r.),  zakończono je ze względów etycznych w 1996r., gdyż w grupie, która przyjmowała sztuczny beta-karoten rak płuc wzrósł o 28 %, zaś śmiertelność wzrosła ogólnie o 17 %. Naukowcy amerykańscy podali również, że sztuczny beta-karoten spowodował wzrost zawałów serca o 26 %.

Inne niezależne badania


Jednym z czołowych naukowców, który zajął się badaniem wpływy sztucznych witamin na organizm człowieka jest profesor Rory Collins – University of Oxford. Udowadnia on w swoich badaniach na wielkiej próbie statystycznej prawie 21 tysięcy osób w wieku 40-80 lat, jak podawanie syntetycznych suplementów (witamina C, E, czy Beta-karotenu) zwiększa 4 czy 5 krotnie dane schorzenia. W jego ślad poszło wielu innych badaczy potwierdzających tą niewygodną prawdę dla koncernów.

Pisząc ten artykuł zauważyłem nawet w Wirtualnej Polsce kolejny świeży artykuł na ten sam temat – Badacze (tym razem Duńscy) na jeszcze większej próbie statystycznej wynoszącej bagatela 230 tysięcy osób udowodnili, że w przypadku preparatów z witaminą A zagrożenie przedwczesnej śmierci wzrasta o 16%, beta-karotenu o 7%, a w przypadku witaminy E o 4%. Bardzo wąznym jest stwierdzenie, że nie uzyskano takich wyników w przypadku próby kontrolnej, która znajdywała zapotrzebowanie na witaminy w naturalnych produktach żywnościowych. Naturalne witaminy i antyoksydanty, w tym witaminy A, E i beta-karoten, usuwają prawidłowo, bowiem  powstające w organizmie w drodze przemian metabolicznych wolne rodniki tlenu, wywołujące badane choroby. Jednak te sztuczne – zdaniem duńskich naukowców – powodują kłopoty z systemem odpornościowym.

Jest jeszcze jeden ważny aspekt – naturalnych witamin nie można przedawkować w przeciwieństwie do tabletek. Nadmiar naturalnych witamin zostanie rozłożony przez drobnoustroje lub bezpośrednio wyprowadzone z organizmu. W przypadku witamin syntetycznych do tego nie dojdzie.  Z tego tez powodu amatorzy sztucznych witamin często miewają zapalenia i wrzody żołądka oraz dwunastnicy. Dochodzi również do zwiększenia apetytu, ponieważ organizm próbując je przyswoić, potrzebuje dodatkowych porcji soli mineralnych, białka, węglowodanów. Zaczynasz, więc instynktownie jeść więcej, a to prowadzi do nadwagi.

Nadmiar sztucznych suplementów prowadzi do:
  • zwiększonej krzepliwości krwi,
  • podrażnienia błon śluzowych układu pokarmowego,
  • powstawania kamieni w nerkach i pęcherzu,
  • hamowania produkcji insuliny przez trzustkę i podniesienia poziomu cukru we krwi,
  • zwalniania przekazywania impulsów nerwowo-mięśniowych, co powoduje naruszanie koordynacji odruchów wzrokowych i ruchowych.
 
Wniosek nasuwa się sam i jest bardzo  prosty – należy zażywać naturalne witaminy szukając ich w popstaci owoców oraz warzyw bądź ich naturalnych odpowiedników, i nie ulegać wielu reklamom dotyczących preparatów witaminowych – to tylko reklama, musi być ładna i piękna, musi nas zachęcić i wmówić nam jakie to witaminy są dobre – bo są ale te naturalne!

Pamiętajmy też, że na rynku istnieje również pewna grupa firm oferująca preparaty wytwarzane właśnie z naturalnych surowców. Są one droższe ale zażywanie takich preparatów ma ręce i nogi. Wybór pozostawiam wam.





stopka